The article discusses Russia's concerning military activities, including the establishment of a new army headquarters in Petrozavodsk to manage tens of thousands of troops and the expansion of military bases near the borders of Finland and the Baltic countries. Western intelligence agencies fear that this is preparation for a future conflict.
The production of T-90M tanks has increased from 40 to 300 annually, and this new equipment is not being sent to the Ukrainian front, which suggests preparation for a different confrontation. Western sources believe that after the war in Ukraine, small brigades may expand to become divisions of 10,000 soldiers. Old or repaired Soviet equipment is primarily being sent to the Ukrainian front.
NATO countries, especially those bordering Russia (Finland, Latvia, Estonia, Lithuania, and Poland), have reinforced their borders with minefields, fences, anti-tank barriers, and fortified defensive points. Experts warn that Russia could launch a large-scale war in Europe within five years, with the timeframe for a limited operation against the Baltic countries being considerably shorter (2-3 years).
New barracks are being built in the Kamienka military base near the Finnish border, and new military equipment storage facilities are appearing in the Sputnik base near the Norwegian and Finnish border. New railway lines are being built along the borders with Finland and Norway.
While Donald Trump downplayed concerns about Russia escalating conflict beyond Ukraine, many Eastern European countries see the situation differently and are actively preparing for potential Russian aggression. The article highlights the contrasting views and the alarming military developments.
Według "The Wall Street Journal" rosyjskie władze planują w ciągu kilku lat utworzyć w Pietrozawodsku nowy sztab armii do zarządzania dziesiątkami tysięcy żołnierzy, którzy zostaną rozmieszczeni w obecnie rozbudowywanych bazach wojskowych.
"Niezależnie od tego, jak bardzo starają się wprowadzać innowacje na poziomie taktycznym lub operacyjnym, dla Rosjan rozmiar ma znaczenie nadrzędne. Dla nich wszystko zawsze sprowadza się do liczby" — powiedział generał major Sami Nurmi, zastępca szefa sztabu Finlandii odpowiedzialny za strategię.
Zachodnie wywiady obawiają się, że Rosja przygotowuje się na ewentualność wysłania dziesiątek tysięcy żołnierzy na granicę z Finlandią i krajami bałtyckimi.
Według zachodnich wojskowych i służb wywiadowczych rosyjscy żołnierze mogą zostać tam przeniesieni po zakończeniu pełnoskalowej wojny w Ukrainie, a małe brygady powiększą się prawie trzykrotnie i przekształcą się w dywizje liczące po 10 tys. żołnierzy.
"Logika ostatniej dekady pokazuje, że można spodziewać się jakiegoś konfliktu z NATO" — stwierdził Rusłan Puchow, dyrektor Centrum Analiz Strategicznych i Technologicznych w Moskwie.
Według Puchowa wzmocnienie obecności wojskowej przy granicy fińskiej jest częścią przygotowań Kremla do takiego konfliktu, a "kiedy wojska powrócą [z Ukrainy], będą patrzeć przez granicę na kraj, który uważają za wroga".
Donald Trump uważa za przesadzone obawy, że Rosja może zdecydować się na eskalację nie tylko w Ukrainie. Odpowiadając w lutym na ostrzeżenie Wołodymyra Zełenskiego, że Rosja może rozpocząć wojnę z NATO, jeśli Stany Zjednoczone ograniczą wsparcie dla sojuszu, Trump powiedział: "Nie zgadzam się z tym ani trochę".
Kraje wschodniej flanki NATO mają zupełnie inne podejście do Rosji niż prezydent USA. Finlandia, Łotwa, Estonia, Litwa i Polska wzmacniają oraz minują granicę, wznoszą ogrodzenia, zapory przeciwczołgowe, a także umocnione punkty obronne.
W 2021 r. Rosja wyprodukowała ok. 40 podstawowych czołgów bojowych T-90M, a obecnie ich roczna produkcja wzrosła do 300. Wysoki rangą fiński wojskowy uważa fakt, że nie są one wysyłane na front ukraiński, za jeden z dowodów przygotowań Putina do innej konfrontacji.
Rosyjskie plany przezbrojenia mogą być korygowane z uwzględnieniem potrzeb nowych oddziałów, które mogą zostać rozmieszczone wzdłuż granicy z NATO. Na front w Ukrainie wysyłany jest głównie stary lub wyremontowany radziecki sprzęt. Dara Massicot, pracowniczka naukowa Berlińskiego Centrum Carnegie ds. Rosji i Eurazji, twierdzi, że w ostatnim czasie ukraińskie siły zbrojne bardzo rzadko obserwują lub niszczą nowy rosyjski sprzęt.
Z analizy zdjęć satelitarnych z 2022 i 2025 r. przeprowadzonej przez fińską organizację OSINT [zajmującą się tzw. białym wywiadem, czyli rozpoznaniem z ogólnodostępnych źródeł] Black Bird Group, w bazie wojskowej w miejscowości Kamienka w rejonie wyborskim obwodu leningradzkiego, przy granicy z Finlandią, pojawiły się nowe koszary. Z kolei w bazie Floty Północnej Sputnik, kilka kilometrów od granicy z Norwegią i Finlandią, pojawiły się nowe magazyny sprzętu wojskowego.
Portal Barents Observer poinformował, że w październiku 2024 r. rosyjski minister obrony Andriej Biełousow odwiedził bazę Sputnik wraz z dowódcami Floty Północnej Rosji.
Zgodnie z planami Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej do 2030 r. ma tam powstać kilka magazynów broni i sprzętu wojskowego, w tym rakiet i artylerii, a także nowe koszary.
Stacjonująca w bazie Sputnik 61. Samodzielna Kirkeneska Brygada Piechoty Morskiej uczestniczy w wojnie przeciwko Ukrainie. Według raportu norweskiego wywiadu z początku 2023 r. w ciągu niecałego roku walk straciła ona ok. 80 proc. personelu.
Wzdłuż granic z Finlandią i Norwegią Rosjanie budują ponadto nowe linie kolejowe, podobnie jak na południe od Sankt Petersburga, aż do granicy z Estonią. Rozbudowywane są również istniejące linie w regionie.
W lutym 2025 r. duński wywiad ostrzegł, że Rosja może rozpocząć szeroko zakrojoną wojnę w Europie w ciągu pięciu lat. "The Wall Street Journal", powołując się na zachodnich wojskowych, pisze, że zawieszenie broni w Ukrainie pozwoli Rosji przygotować się jeszcze szybciej.
"Nie mamy zbyt wiele czasu. Musimy stworzyć silny sojusz, silny system dowodzenia i dobrze wyposażone siły zbrojne" — powiedział w niedawnej rozmowie z amerykańską gazetą minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz.
"Jeśli zapytacie, jak szybko rosyjskie siły zbrojne będą w stanie przeprowadzić ograniczoną operację przeciwko krajom bałtyckim, odpowiedź może brzmieć: bardzo szybko" — mówi Michael Kofman z Berlińskiego Centrum Carnegie. Według eksperta do spraw stosunków międzynarodowych w tych krajach "rozważa się termin od dwóch do trzech lat po zakończeniu wojny w Ukrainie".
Jeśli natomiast mowa o wojnie na dużą skalę, najprawdopodobniej z NATO, to terminy mogą wynosić od siedmiu do dziesięciu lat, w zależności od różnych scenariuszy ekspertów.
Skip the extension — just come straight here.
We’ve built a fast, permanent tool you can bookmark and use anytime.
Go To Paywall Unblock Tool